czwartek, 29 maja 2014

Słowo wstępu

Postać mojej bohaterki powstała spontanicznie, bez żadnego przygotowania, kiedy postanowiłam przyłączyć się do gry forumowej na podstawie serii „Zwiadowcy”. Chciałam prowadzić taką, a nie inną osobę, jednocześnie będąc pod wpływem czytanego wówczas, po raz kolejny, cyklu o Wiedźminie. Czytając moje wypociny, na pewno zauważycie pewne motywy niemal żywcem zerżnięte z tego utworu, ale na swoją obronę powiem, że nie myślałam wówczas, że krótka historia, którą umieściłam na wspomnianym forum zacznie się rozwijać w mojej głowie podczas bezsennych, przedmaturalnych nocy. Zaczęły powstawać postacie, zupełnie nowe wątki  i wydarzenia, które musiały doprowadzić do tego, że Lúthien Tasartir stała się taką osobą, a nie inną.
Nie będę ukrywać, że sama nie lubię czytać historii dziewczyn w świecie fantasy, napisanych przez dziewczyny, ale tworząc tą opowieść, nie zastanawiałam się nad tym. Po prostu pojawiła się w mojej głowie i musiałam zacząć ją pisać.
Nie mam pojęcia, czy ktoś to zauważy, ale ostatnio bardzo skupiam się na emocjach i psychice opisywanych osób. Lubię, gdy czytając, mogę poczuć to, co oni. Wiem, że większość ludzi woli  dynamiczne opisy akcji: tych też z pewnością nie zabraknie, ale tworzenie postaci, które w danym momencie będę zachowywały się zgodnie z przypisanym im charakterem, sprawia mi wielką radość, a o to właśnie chodzi w tym całym pisaniu.
Drugi, czy trzeci raz zakładam takiego bloga, jednak nikt ich nie czytał. Tym razem mam nadzieję zadbać, by ktoś chociaż tu zajrzał, raz czy drugi. Liczę, że dacie mi szansę i że was nie zawiodę, choć zdaję sobie sprawę, że wiele wątków jest powtórzonych, że pewnie już je kiedyś czytaliście i nie zaoferuję wam wiele nowości. Wierzę jednak, że moje spojrzenie mogłoby kogoś zainteresować.
Pozostaje mi życzyć miłego czytania i podziękować za chwilę uwagi i odwiedziny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz